“Na brzegu błękitnej rzeczki…”
13 września 2008 | 22:03“… mieszkają małe smuteczki.” I tak dalej.
Tak mi się jakoś wierszyk Brzechwy skojarzył, bo jakoś nie mogę sobie dzisiaj miejsca znaleźć. Na znajomych blogach nic ciekawego. Ulubione forum, dawniej pełne użytkowników, od wielu tygodni ciurka paroma postami na dzień. I jakoś nie mogę się zdecydować, w jaki sposób napisać pewien kawałek kodu.
Zimno. Dni coraz krótsze.
Chyba po prostu jesień idzie. I nie ma na to rady…









Hm, ta ostatnia linijka też jest z jakiegos wiersza, ale nagły atak amnezji uniemożliwia mi umiejscowienie jej.
A melankolia niechybnie przez pogodę:)