Dziupla

czyli dziura w całym
  • rss
  • Główna
  • O mnie?
  • Sztuczki administratorskie

Czas na porządki

02 listopada 2008 | 22:43

Po kilku miesiacach przerwy (trochę ze względu na nawał obowiązków, trochę z powodu różnych osobistych przemyśleń) powoli przymierzam się do powrotu. :-)

Zmieniłem domyślną wielkość miniaturek (aż dziwne, że nie wyguglałem tego wcześniej, ręczna obróbka i wklejanie dwóch zdjęć z ręczną modyfikacją HTML były wściekle niewygodne). Teraz miniaturka będzie mieć dłuższy bok o szerokości kolumny tekstu. ;-) Nie wiem, czy będzie mi się chciało przerabiać wszystkie wcześniejsze zdjęcia, ale nowe już będą większe.

Bo będą nowe, chociaż… stare. Od zeszłego roku jeszcze uzbierało mi się kilkadziesiąt zdjęć, które miałem zamiar tu wrzucać (tylko nie miałem siły nimi manipulować jak wyżej): wrocławskie krasnoludki, przeróżne kwiatki w menu, szyldy dziwne i/lub makabryczne… Teraz się pojawią. Z tym, że z datami wykonania zdjęcia, więc zrobi się mocno achronologiczny bałagan.

Poza tym - czas na zmiany. Chyba. Tak jak fora w pewnym momencie przydusiły Usenet, tak od paru-parunastu miesięcy blogi odebrały widownię forom. Fora, którymi administruję, są prawie martwe. Na jednym pojawia się jeden wpis na kilka tygodni, na innym miesięczny “przerób” ledwie dogania dawny dzienny. A i bywalcy, zamiast rozmawiać, wymieniają telegramy. Jak listy w butelkach, krążące między prawie bezludnymi wysepkami archipelagu… Kiedyś jednocześnie zaglądało kilka osób i można było podyskutować, a teraz można co najwyżej zostawić notkę, co się komu ostatnio przydarzyło (albo i to nie - część czyta i odchodzi bez słowa). A więc będzie mnie tam mniej. Może więcej tutaj? Albo na zaprzyjaźnionych blogach?

Swoją drogą, w ramach porządków mógłbym wreszcie stworzyć jakiś blogroll. ;-) Ale wciąż mam opory - pomimo kilku miesięcy pisania (i kilku milczenia) nadal nie umiem się przekonać do bardziej osobistego blogowania. A linki “gdzieś indziej” to też forma osobistej deklaracji…

A propos osobistego blogowania: zastanawiałem się nad jakąś częścią prywatną, na hasło, ale uznałem, że to nie ma sensu. Bo sam niespecjalnie mam siłę i czas zaglądać do zamkniętych notek u znajomych. Nie da się ich ściągać RSS-em, więc trzeba pamiętać, żeby sprawdzić - a że Google Reader podsuwa codziennie parędziesiąt innych wpisów, to o tych spoza GR przypominam sobie raz na kilka tygodni. Miałoby tu sens jakieś międzyplatformowe rozwiązanie w rodzaju OpenID, ale OpenID jest za mało popularny, a żadnego innego nie kojarzę. Więc chyba zostanie jak jest.

Kategorie:
moje własne emo, netologia praktyczna, technikalia
Tagi:
blogi, blogowanie, fora, miejsce w Sieci, OpenID
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

« “Na brzegu błękitnej rzeczki…” Mój jest ten kawałek podłogi »

5 odpowiedzi

Natural Born Nitpicker | 04 listopada 2008 | 13:57

@ Tak jak fora w pewnym momencie przydusiły Usenet, tak od paru-parunastu miesięcy blogi odebrały widownię forom. Fora, którymi administruję, są prawie martwe. Na jednym pojawia się jeden wpis na kilka tygodni, na innym miesięczny “przerób” ledwie dogania dawny dzienny.

+/- same here. Nie żebym jakoś płakał nadzwyczajnie - panta rhei.

@ Może więcej tutaj? Albo na zaprzyjaźnionych blogach?

Weź przestań, idea bloga to jest kulawy bękart skrywanego ekshibicjonizmu i przedwcześnie poronionego łebdwazera. :-> OK, przesadzam oczywiście, ale niewiele - blogi są tak koszmarnie niewygodne w użyciu, że po prostu słów brakuje. Ja bloga nie mam, nigdy nie miałem i najprawdopodobniej nigdy mieć nie będę - planuję spokojnie przeczekać tę chwilową modę na blogi i poczekać, aż ktoś wymyśli jakiś sensowniejszy sposób dyskutowania w sieci.

Godryk | 04 listopada 2008 | 20:36

Co się tyczy ekshibicjonizmu - owszem (rOOshofFe BlOgAssQi, wrrr!); zresztą dlatego mi nie leży pisanie o wielu sprawach: autocenzura. Ale co do łebdwazera, to akurat blog jest jednym z lepiej wymyślonych kawałków tegoż. Szczególnie blogi tematyczne (chapeau bas przed tymi, którym się chce). A w ogólności blog ma co najmniej dwie zalety.

Pierwsza, to że można nań wrzucić różności, zamiast opowiadać piętnastu osobom tę samą historię. Przy okazji jest to całkiem fajny materiał na składnicę zdjęć, plików czy linków, które od czasu do czasu chce się innym podrzucić. Choćby obiecane wyżej zdjęcia.

Druga, że można w ten sposób poczytać, co się dzieje u różnych znajomych, od których face to face słowa nie uświadczysz. Joanka przykładem. ;-) Niektórzy z takich nieśmiałków mają niesamowity talent do opisywania codzienności z absolutnie niebanalnej perspektywy. U innych zbiera się bardzo przekrojowe grono komentatorów tematów przeróżnych, na ogół offtopiczne (vide blog Wojtka O.) - skutkiem czego komentarze są czasem bardziej wciągające, niż wpisy.

Co do niewygody - kwestia dyskusyjna. Jako admin na własnej maszynie mam tę przewagę, że mogę tu sobie doinstalować dla wygody dowolne dodatki. Ale owszem, blogowanie na tzw. platformach bywa skomplikowane. Niemniej zgadzam się, że pewnych rzeczy łatwo się zrobić nie da, choćby uwierzytelniania rozmówców.

Zresztą… pomimo tych wszystkich wad wtrąciłeś tu swoje trzy grosze, więc aż takie “błe” to to chyba nie jest. :-)

Natural Born Nitpicker | 05 listopada 2008 | 2:52

@ można nań wrzucić różności, zamiast opowiadać piętnastu osobom tę samą historię. Przy okazji jest to całkiem fajny materiał na składnicę zdjęć, plików czy linków, które od czasu do czasu chce się innym podrzucić. Choćby obiecane wyżej zdjęcia.

Owszem, w trybie read-only blogi są całkiem fajne i dopóki chcesz je tylko czytać, nie ma większego problemu. Gorzej się robi, jeśli chcesz śledzić komentarze albo samemu komentować - wtedy wszystkie ułomności kulawego bękarta wyłażą na wierzch. Ani sensownego cytowania (czytaj: w miarę zautomatyzowanego i user friendly, a nie jakieś dzikie hołubce z ręcznym przeklejaniem fragmentów i wstawianiem tagów z palca, jak to robię tutaj), ani wątkowania, ba - nie ma nawet tak podstawowej rzeczy jak zapamiętywanie, co się już czytało, a co nie (przy kilkuset komentarzach do jednej notki sprawdzanie, co się pojawiło nowego od czasu ostatniej wizyty, robi się wysoce wkurzające). O mniej istotnych rzeczach nawet nie wspominam.

Jedynym znanym mi blogowym silnikiem, który daje się obsługiwać bez nadmiernego zgrzytania zębami, jest LiveJournal (wątkowanie w komentarzach, yay!) - co z tego jednak, skoro jest brzydki jak kupa jeża i odstręcza samym wyglądem, a jego popularność w Polsce oscyluje w okolicach zera.

@ Druga, że można w ten sposób poczytać, co się dzieje u różnych znajomych, od których face to face słowa nie uświadczysz. Joanka przykładem. ;-) Niektórzy z takich nieśmiałków mają niesamowity talent do opisywania codzienności z absolutnie niebanalnej perspektywy.

Mógłbym to skomentować, ale pewnie kilkoro znajomych by się na mnie śmiertelnie obraziło. :-> Aczkolwiek jeśli koniecznie chcesz ranta, mogę upuścić nieco jadu i napisać, co sądzę o takim blogowaniu.

Joanka | 06 listopada 2008 | 19:09

A gołe? Będą gołe zdjęcia? ;D

Iluzja | 22 listopada 2008 | 9:23

No dobrze, i gdzie to więcej Godryka w Godryku?

Napisz komentarz

Możesz używać następujących tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Licencja Creative Commons

Wszystkie teksty i zdjęcia w tym serwisie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska

Kategorie

  • fantastycznie
  • migawki
  • moje własne emo
  • netologia praktyczna
  • pracowe
  • płacę - wymagam
  • rzeczy znalezione
  • technikalia
  • w wielkim mieście
  • zoon (a)politikon

Najświeższe wpisy

  • Dzień kolejny minął
  • Cholerna duperela
  • Znajomości na Facebooku
  • Linki na niedzielę
  • Но завтра новая река…
  • Drobiazgi imienno-nazewnicze - na szybko
  • Avangarda w pigułce i Paradox po godzinach
  • Silva rerum
  • Migawka spacerowa
  • Płyta D510MO a tryby graficzne Ubuntu
  • Rozwiązanie problemu z sygnaturami repozytoriów Ubuntu
  • Porządki w szablonie
  • Migawki na Picasie
  • Migawka prawicowo-alternatywna
  • Migawka upalno-ostateczna

Archiwa

  • sierpień 2010 (3)
  • lipiec 2010 (16)
  • czerwiec 2010 (3)
  • maj 2010 (1)
  • kwiecień 2010 (5)
  • marzec 2010 (12)
  • luty 2010 (1)
  • listopad 2009 (1)
  • październik 2009 (2)
  • wrzesień 2009 (3)
  • sierpień 2009 (3)
  • kwiecień 2009 (2)
  • marzec 2009 (2)
  • luty 2009 (5)
  • styczeń 2009 (3)
  • listopad 2008 (1)
  • wrzesień 2008 (1)
  • lipiec 2008 (1)
  • czerwiec 2008 (8)
  • maj 2008 (3)
  • kwiecień 2008 (9)
  • marzec 2008 (7)
  • luty 2008 (4)
rss RSS komentarzy valid xhtml 1.1 design by jide powered by Wordpress reCAPTCHA Wordpress Licencja Creative Commons get firefox