Dziupla

czyli dziura w całym
  • rss
  • Główna
  • O mnie?
  • Sztuczki administratorskie

Śmierć w Internecie

26 września 2009 | 10:14

… to proces złożony.

Najczęściej ktoś się przestaje odzywać. Po jakimś czasie pojawiają się pytania znajomych, co się stało z Iksem. Wysyłają maile, SMSy, prywatne wiadomości. Po kilku miesiacach ktoś przypadkiem przy przegladaniu starych gazet znajduje nekrolog, w którym Iksa żegna rodzina, znajomi z pracy itede.

Myślę czasem o napisaniu programiku, który po mojej śmierci posyłałby czasem pocztówki z zaświatów na moje różne konta tu czy tam. Oczywiście jako żart, bo w życie pozagrobowe nie wierzę.

Ale żarty na bok - to jest problem, który trzeba rozwiązać, a przynajmniej oswoić.

Większość ludzi nie myśli o śmierci, stara się w ogóle wyprzeć ze świadomości fakt, że wcześniej czy później umrą. Mało kto zostawia jakieś dyspozycje, co zrobić z kontem na portalu, blogiem czy albumem zdjęć. To się wydaje całkiem drobną sprawą. Tak samo myśli rodzina: konto na Naszej Klasie? No tak, miał, ale trzeba zamówić wieńce, nikt nie zna hasła. Z blogiem to samo.

Poza tym śmierć to coś osobistego. Ludzie źle się czują, gdy mają informować innych o śmierci kogoś bliskiego. Żle się czują, otrzymując kondolencje. Bo co ci inni mogą wiedzieć o Iksie?! Znali go tylko kilka lat, a nie od urodzenia! A może wcale im nie zależało na samym Iksie, tylko lubią chodzić na pogrzeby?…

Jak żona czy matka ma odpowiedzieć na SMS-a “Czesc stary, co u ciebie,dawno sie nie odzywales. Idziesz na piwo?” - szczególnie jesli nadawcą jest jakiś Wojtek czy Rudy, o którym nic nie wiedzą?

Ludzie mają znajomych w realnym życiu i w sieci, ale często brak osoby, która byłaby i tu, i tu. I potem zaskoczenie: Iks umarł? Niemożliwe! Sporo ludzi tworzy sobie tożsamość internetową różną od realnej. W życiu są tym, kim są, ale w sieci mogą przecież być kimś zupełnie innym. Ale nie traktują sieciowej tożsamości poważnie - albo nie mają do nikogo zaufania na tyle, by się ujawnić.

Jest parę serwisów, które ponoć zapewniają obsługę kont internetowych zmarłego - oczywiście jeśli podpisze umowę za życia, zdeponuje hasła itd. Choć jeśli ktoś często zmienia hasła, to może być problem.

Inny problem to właśnie zaufanie. Nie kojarzę żadnego serwisu, żadnego programu, który pozwoliłby na ograniczony dostęp do cudzego konta - tylko dopisania nowych informacji, bez kasowania istniejących.

Internet ma mniej więcej czterdzieści lat, a od dwudziestu lat stał się popularny. I chyba przyszedł moment, kiedy trzeba zacząć myśleć nie tylko o życiu w sieci, ale i o śmierci…

Kategorie:
netologia praktyczna
Tagi:
blogi, blogowanie, fora, miejsce w Sieci, netykieta, śmierć
RSS komentarzy RSS komentarzy
Trackback Trackback

« Migawki z wczorajszego słonecznego popołudnia Migawka tramwajowa »

2 odpowiedzi

Marcin | 13 listopada 2009 | 1:12

Myślałem kiedyś o tym, jeszcze przy okazji szaleństwa na punkcie bloga pamietnik-zmarlego. Cały opis choroby, pożegnania, epitafium. A tymczasem w internecie to jest właśnie cisza. Po prostu - brak nowych słów, nowych zdjęć, czegokolwiek… Porzucone blogi, nieaktywni użytkownicy, nieaktualizowane strony.
Jeżeli internet przetrwa w obecnej formie przez dłuższy czas, poszczególne serwisy też pozostaną w formie archiwów, a rozwiązania się nie pojawią… mam różne wizje cmentarzysk, pustkowiów, opuszczonych chat.

wanilka | 09 grudnia 2009 | 21:23

chyba domyślam się po czym naszły Cię te refleksje :(
ze wszystkimi jak najbardziej się zgadzam
mój świat wirtualny o niczym by nie wiedział…..

Napisz komentarz

Możesz używać następujących tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Licencja Creative Commons

Wszystkie teksty i zdjęcia w tym serwisie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska

Kategorie

  • fantastycznie
  • migawki
  • moje własne emo
  • netologia praktyczna
  • pracowe
  • płacę - wymagam
  • rzeczy znalezione
  • technikalia
  • w wielkim mieście
  • zoon (a)politikon

Najświeższe wpisy

  • Dzień kolejny minął
  • Cholerna duperela
  • Znajomości na Facebooku
  • Linki na niedzielę
  • Но завтра новая река…
  • Drobiazgi imienno-nazewnicze - na szybko
  • Avangarda w pigułce i Paradox po godzinach
  • Silva rerum
  • Migawka spacerowa
  • Płyta D510MO a tryby graficzne Ubuntu
  • Rozwiązanie problemu z sygnaturami repozytoriów Ubuntu
  • Porządki w szablonie
  • Migawki na Picasie
  • Migawka prawicowo-alternatywna
  • Migawka upalno-ostateczna

Archiwa

  • sierpień 2010 (3)
  • lipiec 2010 (16)
  • czerwiec 2010 (3)
  • maj 2010 (1)
  • kwiecień 2010 (5)
  • marzec 2010 (12)
  • luty 2010 (1)
  • listopad 2009 (1)
  • październik 2009 (2)
  • wrzesień 2009 (3)
  • sierpień 2009 (3)
  • kwiecień 2009 (2)
  • marzec 2009 (2)
  • luty 2009 (5)
  • styczeń 2009 (3)
  • listopad 2008 (1)
  • wrzesień 2008 (1)
  • lipiec 2008 (1)
  • czerwiec 2008 (8)
  • maj 2008 (3)
  • kwiecień 2008 (9)
  • marzec 2008 (7)
  • luty 2008 (4)
rss RSS komentarzy valid xhtml 1.1 design by jide powered by Wordpress reCAPTCHA Wordpress Licencja Creative Commons get firefox